Intruzi



thriller / horror, 2011, 96 min
reżyseria: Juan Carlos Fresnadillo
obsada: Clive Owen, Carice van Houten, Daniel Brühl, Pilar López de Ayala, Ella Purnell

Najbliższe emisje w CANAL+ HD
Sobota, 09.02 g. 20:00



Siedmioletni Juan (Izán Corchero) mieszka w spokojnej dzielnicy Madrytu. Chłopca od pewnego czasu prześladują koszmarne sny, w których pojawia się tajemniczy człowiek pozbawiony twarzy.

Sny Juana niepokoją jego matkę Luisę (Pilar López de Ayala), która postanawia poszukać pomocy. Ma nią służyć ma młody katolicki ksiądz, ojciec Antonio (Daniel Brühl). Tymczasem w Londynie dwunastoletnia Mia (Ella Purnell) natrafia na spisaną na kartce historię o potworze żyjącym w dziecięcych koszmarach. Wkrótce także i ją zaczyna nawiedzać widmo bez twarzy. Poza dziewczynką widzi je także jej ojciec John (Clive Owen). Granica między snem a jawą zaciera się. Na Mię czyha już intruz nie z tego świata.

Odkąd szesnaście lat temu krótkometrażowa komedia JUANA CARLOSA FRESNADILLA "Esposados" została nominowana do Oscara, filmowiec wytrwale pracuje na renomę jednego z największych wizjonerów nowego kina europejskiego. Po niekonwencjonalnym thrillerze "Intacto" i katastroficznej superprodukcji "28 tygodni później", Hiszpan podjął się "Intruzów". Film został zrealizowany na podstawie scenariusza Jaime Marquésa ("Noc Trzech Króli", "Złodzieje") oraz popularnego pisarza, laureata prestiżowej nagrody literackiej Premio Nadal, Nicolása Casariego. Zręcznie łączy elementy thrillera psychologicznego z okultystycznym horrorem, nawiązując zresztą wprost do klasyki obydwu gatunków: uważny widz zauważy, że filmowa Mia Farrow dzieli nazwisko z niezapomnianą odtwórczynią głównej roli w "Dziecku Rosemary" Romana Polańskiego. W "Intruzach" Fresnadillo z jednej strony straszy widza, z drugiej prowokuje go do zadania sobie uniwersalnych pytań: skąd biorą się koszmary, jakie zdarzenia z realnego świata mogą je inspirować i wreszcie, jak bronić się przed koszmarami. - Ten film potwierdza moją miłość do wizualnego uniwersum wykreowanego z tego, co najbardziej skryte, z duchów pogrzebanych w naszej podświadomości" - przekonuje reżyser, który po raz kolejny dowiódł swej maestrii w budowaniu nastroju. Wielbiciele kina grozy docenią również powołaną przez Fresnadilla do życia postać Hollow Face, a więc pozbawionego twarzy monstrum wpisującego się w bogatą galerię ekranowych potworów. Zasługą filmowca jest także skompletowanie znakomitej międzynarodowej obsady z takimi nazwiskami, jak Clive Owen ("Sin City - Miasto grzechu", "Ludzkie dzieci", "Moi chłopcy"), Carice van Houten ("Czarna księga", "Walkiria", "Repo Men - Windykatorzy"), Daniel Brühl ("Good Bye Lenin!", "Edukatorzy", "Bękarty wojny") czy Pilar López de Ayala ("Aurora i archanioł", "Lope"), której występ w roli Luisy przyniósł nominację do nagrody Goya.

Zrealizowany kosztem 13 milionów dolarów film zaprezentowano po raz pierwszy na festiwalu w San Sebastian w 2011 roku. Potwór, który czai się w tym efektownie mrożącym krew w żyłach horrorze nie siedzi po prostu pod łóżkiem. On wyziera z mrocznych zakamarków, także tych ukrytych w naszej wyobraźni - pisała Manola Dargis na łamach "The New York Times". Amy Biancolli z redakcji San Francisco Chronicle chwaliła zaś Fresnadillo za umiejętne nawiązania do klasyki gatunku: "Intruzi" sięgają do klasycznych zabiegów "oldschoolowego" horroru. Pełne są miauczących kotów, powłóczystych cieni, dźwięku zgrzytających skrzypiec i różnych rzeczy wyłaniających się z najciemniejszego kąta sypialni".



Zobacz inne polecane w TV «