Dziadek do orzechów



film familijny / fantasy, 2009, 104 min
reżyseria: Andriej Konczałowski
obsada: Elle Fanning, John Turturro, Nathan Lane, Frances de la Tour

Najbliższe emisje w CANAL+ HD
Niedziela, 03.02 g. 12:30



Filmowa wersja baletu Piotra Czajkowskiego. Nadchodzą święta. 9-letnia Mary i jej brat Max czują się samotni. Mary otrzymuje od wuja drewnianą figurkę Dziadka do Orzechów. Ludzik ożywa...

Wiedeń, lata dwudzieste XX wieku. Wychowywana w pięknym domu ze służbą 9-letnia Mary (Elle Fanning) spędza wigilię w towarzystwie stale dokuczającego jej młodszego brata, Maksa (Aaron Michael Drozin). Rodzice, chociaż bardzo ich kochają, są zbyt zajęci i nie poświęcają dzieciom należytej uwagi.

Mary źle znosi pustkę wielkiego domu i tęskni za zabawą z przyjaciółmi. Świąteczną nudę przerywa wizyta ukochanego wuja Alberta (Nathan Lane), który przynosi dzieciom wyczekiwane podarunki. Mary otrzymuje Dziadka do Orzechów - drewnianą figurkę człowieczka o dużej głowie i cieniutkich nóżkach. Pod wpływem magicznej atmosfery świąt i nieograniczonej wyobraźni dziewczynki lalka ożywa, zabierając Mary do świata fantazji, w którym wszystko jest możliwe. W tej krainie zabawki nabierają ludzkich cech, a wszystko wydaje się znacznie większe niż w rzeczywistości. Wkrótce Mary odkrywa, że jej Dziadek do Orzechów to zamieniony w zabawkę książę, którego królestwo opanowane jest przez wojsko przebiegłego Króla Szczurów (John Turturro).

Bożonarodzeniowe opowiadanie fantastyczne niemieckiego romantyka E.T.A. Hoffmanna "Dziadek do orzechów i Król Myszy" zawdzięcza nadzwyczajną popularność Piotrowi Czajkowskiemu, który zainspirowany nim skomponował swój słynny balet. "Dziadek do orzechów", jeden z najczęściej wystawianych spektakli, od pokoleń urzeka zarówno dorosłych, jak i dzieci. Do grona tych, którzy ulegli magii arcydzieła rosyjskiego kompozytora, należy jego rodak ANDRIEJ KONCZAŁOWSKI, znany z tego, że nie boi się konfrontacji z wybitnymi rosyjskimi klasykami. Przed laty z powodzeniem przenosił na ekrany "Szlacheckie gniazdo" Iwana Turgieniewa oraz "Wujaszka Wanię" Czechowa. Z zamiarem adaptacji "Dziadka do orzechów" nosił się od ponad 20 lat. Wraz z rozwojem grafiki komputerowej i upowszechnieniem się techniki 3D Konczałowski uznał, że nadszedł odpowiedni czas na wcielenie pomysłu w życie. Dysponując niebagatelnym budżetem 90 milionów dolarów, miał praktycznie nieograniczone możliwości w realizacji autorskiej wersji utworu. - Naszym celem było stworzenie takiego świata, w którym fantazja przeplatałaby się z dniem dzisiejszym, jak to zawsze zdarza się dzieciom. Zabawki budzą w nich wyobraźnię, i my, jak dzieci, mając do dyspozycji nadzwyczajne środki technologiczne, postanowiliśmy się zabawić i absolutnie puściliśmy wodze fantazji" - opowiadał.

Projekt od początku budził kontrowersje wśród miłośników baletu ze względu na nieortodoksyjne potraktowanie przez reżysera oryginału. Konczałowski zrezygnował z baletowych sekwencji, uznając, że nie sprawdzą się w kinie. Wśród licznych pomysłów reżysera szczególne dyskusje wzbudził wygląd czarnych charakterów - w filmie szczury przypominają pod wieloma względami armię nazistów. Przywódcę gryzoni siejących spustoszenie w królestwie Dziadka do Orzechów zagrał jeden z ulubionych aktorów braci Coen John Turturro, znany także jako agent Simmons w filmach z serii "Transformers". W obsadzie znalazła się także młodziutka, utalentowana Elle Fanning ("Somewhere. Między miejscami", "Super 8"), Nathan Lane ("Klatka dla ptaków", "Polowanie na mysz", "Producenci") i żona reżysera Julia Wysockaja, która wystąpiła u męża m.in. w "Domu wariatów", "Lwie w zimie" i "Blasku luksusu".

W filmie można usłyszeć wariacje na temat kompozycji Czajkowskiego z tekstami Tima Rice'a, współautora legendarnej rockowej opery "Jesus Christ Superstar". Jeszcze przed premierą Konczałowski nie ukrywał, jak ważny jest dla niego ten film i jak duże pokłada w nim nadzieje. - Chciałbym, aby stał się klasyką, która będzie oglądana nie tylko teraz, ale i za trzy pokolenia. Filmem, który ogląda się z równą przyjemnością jako dziecko i jako rodzic czy dziadek. By dołączył do ponadczasowych bajek, takich jak "Myszka Miki", "Bambi", "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków" czy "Czarnoksiężnik z Krainy Oz" - zwierzał się twórca "Uciekającego pociągu".



Zobacz inne polecane w TV «