Wyjście przez sklep z pamiątkami



film dokumentalny, USA/Wlk. Brytania, 2010, 86 min
reżyseria: Banksy

Najbliższe emisje w CANAL+ HD
Wtorek, 11.10 g. 21:00



O BANKSYM, tajemniczym artyście, którego galerią są ulice Londynu, zaułki Nowego Orleanu czy nawet "mur bezpieczeństwa" w Palestynie, usłyszał cały świat, kiedy...

na początku 2011 roku sygnowany jego nazwiskiem dokument został nominowany do Oscara. Artysta miał szansę otrzymać złotą statuetkę pod warunkiem, że pokaże twarz, ujawni tożsamość. Banksy odmówił.

Pochodzący z Francji Thierry Guetta prowadzi butik z odzieżą w Los Angeles. Jako filmowiec-amator i świeżo upieczony wielbiciel street artu, postanawia udokumentować wyczyny czołowych grafficiarzy. W miarę jak zagłębia się w undergroundowy świat partyzanckiej sztuki, jego ambicją staje się "namierzenie" Banksy'ego, enigmatycznego Brytyjczyka, który stał się sławny za sprawą przewrotnych, czasem politycznych, to znów satyrycznych malunków, nanoszonych na wielkomiejskie mury przy pomocy farby i szablonu. Gdy dochodzi do upragnionej konfrontacji, angielski guru street artu nakłania Guettę, by ten odstawił kamerę i sam zajął się malowaniem. Francuz bierze się do dzieła i pod pseudonimem Mr. Brainwash odnosi sukces, z pasjonata street artu stając się jego nową gwiazdą.

"Wyjście przez sklep z pamiątkami" to film, którym Banksy we właściwy sobie sposób pointuje zamieszanie wokół własnej osoby, wyśmiewając przy tym wtórnych naśladowców i goniących za modą snobów. "Chcieliśmy, aby nasz film zrobił dla street artu to, co "Karate Kid" dla sztuk walki. Żeby każde dziecko wyszło na ulice z puszką sprayu w dłoni. Ale może skończyć się tak, że nasz film zrobi dla street artu to, co "Szczęki" dla surfingu" - mówił przed premierą filmu jego autor.

Ten niekonwencjonalny dokument nie tylko w błyskotliwy sposób porusza tematy sztuki, niekompetencji, sławy, wandalizmu i niezależności, lecz także pozostawia widza z dylematem, czy wszystko, co zobaczył na ekranie wydarzyło się naprawdę, czy też mamy do czynienia z kolejną prowokacją Banksy'ego. "Myślę, że jest to kpina... tak naprawdę to nie wiem, z kogo jest to kpina. Nie jestem nawet pewien, czy w ogóle jest to kpina" - miał powiedzieć o "Wyjściu..." były rzecznik reżysera Steve Lazarides. "Ta opowieść jest zbyt dobra i zbyt dziwaczna, by miała zostać zmyślona" - przekonuje recenzent "The Boston Globe" Ty Burr, podczas gdy Jeannette Catsoulis z "New York Timesa" stwierdza: "To nieodparcie zabawny, fascynujący dokument o pracy, której trwałość zależy jedynie od rad miejskich i ekip sprzątających".



Zobacz inne polecane w TV «