Śluby panieńskie



komedia kostiumowa, Polska, 2010, 96 min
reżyseria: Filip Bajon
obsada: Anna Cieślak, Maciej Stuhr, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Borys Szyc, Robert Więckiewicz

Najbliższe emisje w CANAL+ HD
Sobota, 05.11 g. 20:00



Galicja, zabór austriacki, rok 1825. Majętny Radost (Robert Więckiewicz) zamierza wyswatać bratanka Gustawa (Maciej Stuhr) z piękną Anielą (Anna Cieślak), córką mieszkającej po sąsiedzku Dobrójskiej (Edyta Olszówka).

Strony szybko uzgadniają małżeński kontrakt. Problem w tym, że Gustaw nie ma zamiaru się żenić. Jest częstym gościem w karczmie "Pod Złotą Papugą", gdzie pije, tańczy i uwodzi kobiety. Również Aniela, będąc pod wpływem kuzynki, jest daleka od myśli o zaślubinach. Klara (Marta Żmuda-Trzebiatowska), zagorzała przeciwniczka mężczyzn, nieustannie kpi z zakochanego w niej natrętnego romantyka Albina (Borys Szyc). Sama chce decydować o swoim losie i otwarcie buntuje się przeciwko obyczajom. Mając przekonanie, że rodzina także ją i Albina pragnie połączyć związkiem małżeńskim, namawia Anielę do złożenia ślubów panieńskich. Aniela i Klara przysięgają na kobiety stałość niewzruszoną, nienawidzić ród męski i nigdy nie być żoną. Ślubowania nie udaje się jednak utrzymać w tajemnicy. Gdy przysięga wychodzi na jaw, w Gustawie budzi się duch przekory. Postanawia za pomocą sprytnej intrygi doprowadzić do tego, aby Aniela wyznała mu miłość, a Klara doceniła uczucie Albina.

"Śluby panieńskie", na podstawie scenariusza i w reżyserii FILIPA BAJONA ("Aria dla atlety", "Magnat", "Przedwiośnie"), to ekranizacja sztuki określanej mianem miłosnej komedii wszech czasów autorstwa Aleksandra hrabiego Fredry. Jego twórczość - kilkadziesiąt komedii teatralnych, bajek i utworów poetyckich - stale fascynuje ludzi polskiego teatru i filmu. Był piewcą tradycji szlacheckiej, a jednocześnie doskonale znał europejską literaturę, z której czerpał inspiracje, wykazując się zarówno literackim kunsztem i precyzją, jak i wyborną znajomością natury ludzkiej. Za jedno z najdoskonalszych dzieł Fredry uważa się "Śluby panieńskie". Pierwsza wersja utworu, pisana białym wierszem, powstała w 1827 roku. Na początku lat 30. tekst zwany pierwotnie "Magnetyzmem", a później "Nienawiścią mężczyzn" pisarz przerobił na rymowany i zmienił imiona bohaterów. "Śluby panieńskie" wystawiono w teatrze we Lwowie w roku 1932. Sięgając po klasyczny tekst Fredry, Filip Bajon przeniósł akcję z jesieni na lato, umieścił w kilku miejscach, przedłużył jej czas i zaproponował dynamiczną opowieść kostiumową. Wprowadził do filmu także to, co Fredro miał w głowie. Uwypuklił przykryty lekkim konwenansem fredrowski erotyzm i wzbogacił Fredrę jego własnymi cytatami. Widać to doskonale w scenie balu, której w sztuce nie ma, gdzie chór szlachciców (Daniel Olbrychski, Marian Opania, Marian Dziędziel, Lech Ordon i Jerzy Braszka) komentuje sytuację słowami Fredry. Współczesną ramą, którą reżyser wprowadził do "Ślubów panieńskich", jest otoczenie fredrowskiego teatru planem filmowym. Aktorzy grają przed kamerą, uczestniczą w grze, jaką prowadzi Gustaw z Anielą i Klara z Albinem, a jednocześnie prowadzą własną grę między sobą - grę, która nie pokrywa się ze schematem fabularnym sztuki. Jednak niezależnie od tego, w jakich konfiguracjach są ze sobą bohaterowie, język Fredry cały czas funkcjonuje. W uwspółcześnianiu Fredry biorą też udział wozy techniczne ekipy filmowej, w rękach bohaterów pojawiają się telefony komórkowe, Klara ma na lędźwiach tatuaż, a żółte znaczki potwierdzają przynależność krów do Unii Europejskiej. W filmie Bajona inna jest także psychologia głównych bohaterów, a Borys Szyc, Maciej Stuhr i Robert Więckiewicz prezentują nowe oblicza, skrajnie odmienne od tych, do których zdążyli przyzwyczaić swoich widzów. Szyc ("Enen", "Wojna polsko-ruska", "1920 Bitwa Warszawska") gra gapowatego, sentymentalnego i płaczliwego Albina, bezradnego wobec kobiet, na których mu bardzo zależy. To prostacki szlachciura z czubem, który pije, bije i nosi mało efektowny, bieliźniany strój. Obsadzany często w rolach nieudaczników Maciej Stuhr ("33 sceny z życia", "Operacja Dunaj", "Mistyfikacja") wciela się w postać Gustawa, wielkomiejskiego dandysa, którego na wsi dręczy nuda. Beztroski pożeracz kobiecych serc, ze skłonnością do nocnych hulanek ustala zasady i umiejętnie kieruje salonowymi intrygami. Radost nie jest poczciwym wujaszkiem, jak zwykło się go widzieć w przedstawieniach teatralnych. W kreacji Roberta Więckiewicza ("Ile waży koń trojański?", "Dom zły", "Kołysanka") to czterdziestokilkuletni człowiek interesu, który choć troszczy się o Gustawa, realizuje jednocześnie własne plany. Anna Cieślak ("Masz na imię Justine", "Piksele", "Generał Nil") jako Aniela Dobrójska to panna z dobrego domu, która miłość zna tylko z książek. Klara w wykonaniu Marty Żmudy-Trzebiatowskiej ("Nie kłam, kochanie", "Ciacho", "Och, Karol 2") jest pełną temperamentu, inteligentną i błyskotliwą dziewczyną, niepokorną i obdarzoną ciętym językiem. Choć na zewnątrz sprawia wrażenie nieugiętej, chyba najbardziej ze wszystkich chce kochać i być kochaną. Matkę Anieli gra Edyta Olszówka ("Lejdis", "Prosta historia o miłości", "Milczenie jest złotem"). Przyzwyczajona do wygodnego życia pani Dobrójska ma kobiecy spryt i chętnie wdałaby się w jeszcze jedną namiętną miłosną intrygę.

"Śluby panieńskie" Filipa Bajona łączą w sobie szacunek do oryginału literackiego z nowoczesną formułą realizacyjną, korzystającą z możliwości technicznych współczesnego kina. Na uwagę zasługuje rozmach scenograficzny, wyszukane kostiumy - starannie wyselekcjonowane i sprowadzone na plan z całej Europy, wysmakowane zdjęcia Witolda Stoka ("Przeprasza, czy tu biją?", "Galerianki", "Lincz") oraz muzyka Michała Lorenca ("Psy", "Zabić Sekala", "Wszystko będzie dobrze"). Za główne miejsce akcji "Ślubów panieńskich" posłużył, liczący prawie 270 lat, modrzewiowy dworek. Zdjęcia do filmu były realizowane w skansenie Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego we wsi Sucha na Podlasiu. Anna Wunderlich (za scenografię) i Małgorzata Braszka (za kostiumy) były nominowane do nagrody Orzeł.



Zobacz inne polecane w TV «