Ostatni egzorcyzm



thriller/horror, USA/Francja 2010, 83 min
reżyseria: Daniel Stamm
obsada: Patrick Fabian, Ashley Bell, Iris Bahr, Adam Grimes, Louis Herthum

Najbliższe emisje w CANAL+
Sobota, 12.11 g. 20:00



Pastor Cotton Marcus (Patrick Fabian) cieszy się opinią doświadczonego egzorcysty. Kiedy jednak udziałem duchownego staje się kryzys wiary, postanawia przyznać, że jego dotychczasowa działalność była zwyczajną szarlatanerią.

Pewnego dnia z Marcusem kontaktuje się Iris Reisen (Iris Bahr), reżyserka filmu dokumentalnego, mającego zdemaskować egzorcyzmy jako oszustwo. Wielebny miałby przeprowadzić podobny "zabieg" przed kamerą, na co też przystaje. Wybiera losowo jedno z doniesień o opętaniu, dotyczące Nell (Ashley Bell), córki pewnego farmera z Luizjany, rzekomo zniewolonej przez potężnego demona. Marcus, Iris i jej kamerzysta, przekonani, iż mają do czynienia z kolejną mistyfikacją, trafiają na farmę gospodarza. Wszystko wydaje się iść zgodnie z planem, dopóki przybysze nie przekonują się, że coś naprawdę zagraża nastoletniej Nell. Wtedy też stają oczy w oczy z grozą, jakiej nie spodziewali się ujrzeć w najgorszych koszmarach.

Pomysł nakręcenia "Ostatniego egzorcyzmu" pojawił się w głowie producenta Erika Newmana ("Świt żywych trupów", "Ludzkie dzieci"), który przedstawił go następnie scenarzystom Andrew Gurlandowi i Huckowi Botko. "Zaledwie napomknął o opętaniu przez diabła, natychmiast się zgodziliśmy" - przyznawał Gurland. Newman przedstawił chwytliwe hasło, mające anonsować przyszły film: "Jeśli wierzysz w Boga, wierzysz też w diabła". Pozyskał także do współpracy reżysera DANIELA STAMMA, który zasłynął za sprawą paradokumentu "A Necessary Death". "To film niekonwencjonalny, który przypomina raczej eksperyment psychologiczny. To nam uświadomiło, że Daniel poradzi sobie z filmem utrzymanym w tej konwencji" - nie miał wątpliwości Newman. Od początku jasne było bowiem, że "Ostatni egzorcyzm" ma połączyć elementy filmu dokumentalnego i fabularnego. Dla Stamma był on wyzwaniem tym większym, że młody filmowiec nie miał wcześniej do czynienia z kinem grozy. "Horror jest dla mnie w znacznym stopniu czymś nowym" - przyznawał. "(...) W tym filmie, z powodu narracji pierwszoosobowej, operator staje się de facto częścią filmu. Uosabia widzów. Bardzo mi się to podoba, ponieważ zmusza publiczność do bliższego przyjrzenia się wydarzeniom, choć czasem może to być nieprzyjemne. Taka bliska obecność widza, bliższa niż by chciał, jest w przypadku horroru genialna".

Recenzenci opisywali "Ostatni egzorcyzm" jako połączenie "Blair Witch Project" z "Egzorcystą". Krytycy chwalili niepokojącą aurę filmu, dramatyczne zwroty akcji oraz znakomitą rolę 14-letniej Ashley Bell, brawurowo wcielającej się w opętaną Nell. "Szatan w tym filmie jest jedynie dodatkiem. Mamy bowiem do czynienia z rzadkim przypadkiem horroru, który oglądałoby się z zaciekawieniem, nawet gdyby na ekranie nie działo się nic strasznego" - pisał Peter Hartlaub na łamach "San Francisco Chronicle", podczas gdy Sean O'Connell z "Washington Post" wyrokował: "Daniel Stamm tworzy niepokojący horror psychologiczny, który wydaje nam się nieco znajomy, a jednak okazuje się zaskakująco oryginalny".



Zobacz inne polecane w TV «